14 września 2012

Tołpa body pro light legs Reduktor zmęczonych nóg z funkcją drenażu limfatycznego




Jeszcze jeden kosmetyk, tym razem do pielęgnacji nóg. Czy warto go stosować i jak się sprawdza - przeczytajcie poniżej.

Od producenta: Innowacyjny, hypoalergiczny dermokosmetyk eliminujący uczucie ciężkich, zmęczonych i obolałych nóg często odczuwane przez kobiety w ciąży. Dzięki lekkiej, limfo-drenującej formule zapewnia uzyskanie efektu drenażu limfatycznego oraz usunięcie nadmiaru płynów. Stymuluje mikrokrążenie oraz wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych zapewniając profilaktykę dolegliwości naczyniowych np. żylaków. Delikatnie chłodzi, przynosi uczucie komfortu i orzeźwienia. Intensywnie nawilża i wygładza skórę, przywraca zdrowy wygląd, świeżość i witalność. Może być stosowany na całe ciało jako balsam pielęgnacyjny, zwłaszcza podczas upałów.
Składniki: borowina TOŁPA®, drenujący ekstrakt z kwiatu czarnego bzu, wzmacniający ekstrakt z kasztanowca, regenerujący ekstrakt z korzenia żywokostu, łagodząca betaina, nawilżający hialuronian sodu, substancja chłodząca Questice LiquidTM.

Pojemność: 150 ml
Cena: 35 zł





MOJA OCENA

Opakowanie: karton z tubą w środku. Zamknięcie na klik.

Aplikacja: wielkość otworu dostosowana do konsystencji, dzięki temu bardzo dobrze się aplikuje. 


Zapach: trochę może mentolowy, dający uczucie świeżości.

Konsystencja: odpowiednia.

Rozprowadzanie: lekkie i przyjemnie. Bardzo dobrze się wchłania. Powiem tylko, że wmasowuję balsam okrężnymi ruchami ku górze.

 

Wydajność: jeśli byłabym w ciąży i miałabym stosować 3-4 razy dziennie, to nie byłabym zadowolona z wydajności. Jako, że balsam stosuję doraźnie, to starcza mi na długo.

Działanie: nie tylko kobiety w ciąży mają obolałe nogi, mnie też się to zdarza. Szczególnie po fitnesie i po długim noszeniu butów na wysokim obcasie. Tu działanie balsamu sprawdza sią w 100%. Rzeczywiście eliminuje uczucie ciężkich i obolałych nóg. Daje chwilę wytchnienia i koi po ciężkim dniu. Uczucie chłodu powoduje, że ból łydek powoli ustępuje. Poprawia krążenie krwi w łydkach - bardzo przyjemne uczucie:) Dodatkowo wygładza skórę i ma się wrażenie intensywnego nawilżenia, ale niestety tylko na chwilę. Nie sprawdził się u mnie jako balsam dający uczucie komfortu latem podczas upałów i w czasie długiej podróży.

Ogólna ocena: oceniam go bardzo dobrze, pomaga mi bardzo szybko zapomnieć o bolących nogach i daje uczucie wytchnienia. Produkt jest przeznaczony dla skóry wrażliwej i kobiet w ciąży, więc na pewno jest bezpieczny. Polecam! Mały minusik za średnią wydajność i słabe nawilżenie.

Punkty: 5+/6


A czy Wy stosujecie takie dermokosmetyki?




18 komentarzy:

  1. Z Tołpą miałam już do czynienia wielokrotnie, i zawsze byłam zadowolona. Tego mazidełka nie widziałam, ale czuję, że to coś dla mnie - dużo chodzę w szpilkach i czasem moje nogi umierają ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydałby mi się taki kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak!;) Cena trochę zniechęca?

      Usuń
  3. A powiedz mi, jakiego używasz depilatora? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz używam depilatora BRAUN Silk.epil EverSorf. Dostałam go w prezencie z 3 lata temu i ciągle jest idealny. Wcześniej miałam "bardziej bolący", ale wiesz, ja jestem twardziel (z lenistwa)...:)

      Usuń
  4. ja stosuje dermokosmetyki - przeważnie do twarzy , a taki do nóg- na pewno by się przydał...

    zapraszam do mnie
    subskrybuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie pisałam wcześniej, że zauważyłam, że kosmetyki do nóg i stóp nie cieszą się popularnością. Czas to zmienić!:)

      Usuń
  5. No proszę, czyli jednak działa :) Jakoś mnie nigdy nie przekonywały kosmetyki zwalczające ból nóg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może "zwalczające ból" to za dużo powiedziane, ale na pewno daje dużo ukojenia komfort.

      Usuń
  6. zrobiłam dzisiaj 5km pieszo, więc były dla mnie idealny ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze tylko masażysty brak...
    Wiecie, najbardziej niesamowite są masaże stóp, kiedyś się z tego śmiałam, ale tak po tylu latach męczenia tych moich stópek zaczynam doceniać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie używałam dermokosmetyków do nóg:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym też nie używać, ale cóż moje nogi się tego domagają...

      Usuń
  9. o kurcze to coś dla mnie, ostatnio moje nogi nieźle dają mi popalić ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo coś dla mnie. Muszę poszukać tego cuda w sklepach...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za dodanie komentarza, każdy mnie bardzo cieszy i jest dla mnie inspiracją do dalszego działania:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...