16 września 2012

Soraya 10 minut na… Aksamitne wygładzenie Kremowy peeling enzymatyczny

Moje wrażenia po zastosowaniu tej maseczki chciałam napisać już wczoraj, ale jakoś tak wyszło, że nie zdążyłam. Może i lepiej, bo zdążyłam wczoraj wieczorem zaaplikować sobie jeszcze drugą porcję aksamitnego nawilżania. Przekonało mnie?


Od producenta: jeśli chcesz by Twoja cera zyskała świeży i wypoczęty wygląd, aby stała się rozjaśniona i aksamitnie gładka, ten peeling enzymatyczny spełni twoje oczekiwania. Efektywnie usunie zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, odsłaniając piękną, odnowioną cerę.
Składniki: Aktywne enzymy zawarte w kompleksie SOFTPEEL delikatnie złuszczają zewnętrzne warstwy naskórka, idealnie wygładzając powierzchnię skóry. Oligosacharydy z drożdży wzmacniają sieć włókien kolagenowych w skórze, zwiększając jej gęstość i poprawiając jędrność. Szczegóły na zdjęciu opakowania.
Sposób użycia: Peeling nałóż na oczyszczoną skórę twarzy. Pozostaw na 10 minut. Następnie zmyj wodą.
Pojemność: 2x5 ml
Cena: 2,49 zł



 


MOJA OCENA

Opakowanie: jest przygotowane na dwa oddzielne użycia, przynajmniej nie trzeba się martwić, że do czasu drugiej aplikacji maska wyschnie. Niestety nie było łatwo otworzyć opakowanie. Tak musiałam z nim walczyć, aż się nieestetycznie podarło.

Aplikacja: 10 minut i już można zmywać, to jest duży plus. Bardzo dobrze się usuwa myjąc ciepłą wodą.

Zapach: raczej bezzapachowa.

Konsystencja:
według mnie odpowiednia.

Rozprowadzanie: bardzo łatwa i przyjemna.

Wydajność:
ilość maski w jednym opakowaniu jest wystarczająca.

Działanie: spełniła moje oczekiwania i potwierdziła obietnice producenta. Szczególnie spodobało mi się to, że tylko 10 minut musiałam mieć ją na twarzy. Zdążyłam wziąć prysznic i już, mogłam ją zmyć. A działanie? Rzeczywiście skóra na twarzy jest bardzo wygładzona i nabrała jędrności, aż miło było patrzeć w lustro;) Maska błyskawicznie
wysuszyła małe niedoskonałości, co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Zawsze się zastanawiałam, jak można sprawdzić zapewnienia producenta o głębokim enzymatycznym oczyszczaniu skóry? Teraz już wiem o co chodzi (przynajmniej tak mi się wydaje). Po prostu czułam jak skóra twarzy, po tym oczyszczaniu, wprost wchłaniała  nakładany przeze mnie krem. Przyjemne uczucie!
 

Ogólna ocena: warto zrobić sobie od czasu do czasu takie oczyszczanie, dzięki czemu nasze kremy będą lepiej wchłaniane. Maska jest warta polecenia, jednak producent powinien popracować nad łatwością otwierania opakowania, bo nie bardzo wyobrażam sobie majstrowanie w łazience nożyczkami...

Punkty: 5/6



PS może dodam, że po maseczce użyłam kremu AHAVA, który już wcześniej Wam zachwalałam. Może stąd te dobre odczucia?



38 komentarzy:

  1. dopisuje do mojej listy co muszę sobie kupić w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. może się skuszę jak znajdę ją w sklepie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię te saszetkowe, ekspresowe maseczki. Dla mnie są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęcająca recenzja - muszę ją sobie zakupić i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zachęcająca recenzja! i sam opis maseczki równiez:) trzeba wypróbowac:)


    http://barwamiteczy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest to ABSOLUTNA nowość, mam jeszcze kilka innych maseczek o różnym działaniu. Ciekawe, czy również się sprawdzą. Dam znać.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jakos nie lubie maseczek do twarzy. Mam wrazenie, ze one nic nie robia. A moze poprostu tytaj sa takie kiepskie maseczki, pic na wode fotomontaz a cena z kosmosu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się jest pięknym i młodym, to może i nic nie robią - bo nie muszą! Ale jak się skończy już trochę więcej lat, to zaczyna się doceniać małe, wielkie działanie;)

      Usuń
    2. Malinka rozumiem, ze piszesz o sobie "Jak się jest pięknym i młodym,"

      Jezeli o mnie chodzi to ani piekna ani tym bardziej mloda nie jestem :D

      Usuń
  8. Maseczka zmywalna, to dla mnie plus. Nie lubię tych co się niby mają wchłonąć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa:) Lubię próbować maseczek w saszetkach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię peelingi enzymatyczne, choć miałam tylko jeden z Biochemii Urody. Jak się napotkam na ten powyżej na pewno spróbuję. :)

    Poza tym lubię bardzo czytać Twoje recenzje. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię peelingi enzymatyczne, szybkie, wygodne i co najważniejsze skuteczne :] Tego nie miałam jeszcze, ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie korzystałam jeszcze z peelingów enzymatycznych :P pora chyba w końcu coś przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo interesująca maseczka, jeszcze jej nie miałam więc prawdopodobnie się skusze;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam, że peeling enzymatyczny użyłam po raz pierwszy. Dobrze,że trafiłam na dobry produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsze słyszę o takim czymś. Jak an razie mam peeling enzymatyczny Nuno ale po drugim użyciu jakoś średnio jestem zadowolona :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu drugie zastosowanie potwierdziło moje zadowolenie.

      Usuń
  16. Hej :)
    Regularnie czytam blogi takiej treści jak Twój :) Podoba mi się tu :)
    Zapraszam Cię więc do siebie, na pewno znajdziesz coś dla siebie:)
    http://hushaaabye.blogspot.com
    Rybryczka obserwowanych czeka na Ciebie :)
    Pozdrowienia :):*

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny blog. Już wiem, gdzie zaglądać, gdy mam problem z kosmetykami ^^ Oczywiście zapraszam do siebie: wydarzeniamegozycia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze chyba nie musisz stosować kosmetyków, które opisuję - szczęściaro!;)

      Usuń
  18. muszę wreszcie chyba zacząć nakładać jakieś maski na twarz (; może z tą spróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy na jakim efekcie Ci zależy, wygładzanie, nawilżanie itd. Trzeba dobrać właściwą:)

      Usuń
  19. muszę wypróbować ten peeling ;)
    dzięki za odwiedziny i również obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam wszelkie enzymatyczne maziajce, także zapewne kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakoś nie zwracam uwagi na też firmę, a widzę że to błąd. Przy okazji kupię i sama wypróbuję, bo jak wiesz lubię takie mazidła.

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że warto pochylić się nad Sorayą, mają sporo dobrych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie siedze z tym na twarzy :D! Ciekawa jestem, jak spisze się u mnie po jej zmyciu, jeszcze tylko 5 minut i się przekonam ;p
    Jak dla mnie ma delikatny, przyjemny zapach jakiegoś kremu, ale za cholerę nie mogę skojarzyć jakiego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubie Aksamitną skórę, i maseczki dziesięciominutowe Soraya bardzo w tym pomagają. Każda cera i każdy wiek znajdzie cos dla siebie. maseczki lekkie, delikatne i ładnie pachnące, za małe pieniążki a działaja super.

      Usuń

Bardzo dziękuję za dodanie komentarza, każdy mnie bardzo cieszy i jest dla mnie inspiracją do dalszego działania:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...