Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlanie. Pokaż wszystkie posty

11 lipca 2013

Ahava DEADSEA PLANTS Wygładzający peeling do ciała,

...czyli aromatyczny relaks pod prysznicem.


Pozwól sobie na chwilę przyjemności i użyj energetyzującego peelingu, który sprawi, że skóra odzyska młody i świetlisty wygląd. Taka zachęta była dla mnie wystarczająca, aby zastosować peeling mojej ulubionej marki kosmetycznej.


Kosmetyki AHAVA zawierają minerały Morza Martwego, które znane są ze swego dobroczynnego działania na skórę i zdolności do przywracania jej młodego wyglądu. We wszystkich preparatach AHAVY zawierają wyjątkową kompozycję tych minerałów - Osmoter®. Optymalizuje ona metabolizm komórkowy, wzmacnia ochronę skóry przed szkodliwym działaniem promieniowania UV oraz znacząco zwiększa jej stopień uwodnienia. Sprawia, że skóra wygląda młodziej, staje się jedwabista i jędrna. 

Wygładzający peeling, dzięki któremu skóra jest gładka i rozświetlona. Działanie preparatu wzmacnia OsmoterTM - stworzony przez AHAVA, który zawiera unikalne połączenie stężonych minerałów Morza Martwego. Preparat wzbogacony egzotyczną mieszanką łupin pestek drzewa arganowego i daktyli oraz ziarenek brązowego cukru.



• Przeznaczony również do skóry wrażliwej • Przebadany alergologicznie • Nie zawiera parabenów • Nie zawiera SLS/SLES • Nie stosować u dzieci poniżej 3 roku życia.

Składniki:  

Pojemność: 250 g
Cena: 127 zł 


MOJA OPINIA

Opakowanie: peeling opakowany jest w plastikowy, przezroczysty słoik, przez ścianki którego widać zachęcającą konsystencję.

Wnętrze słoika szczelnie zabezpieczone jest folią, więc zapach jest do końca niespodzianką.


Konsystencja: lepkie, klejące mazidło, które zawiera w sobie mnóstwo drobinek o różnej wielkości, ale przede wszystkim kryształki cukru, brązowe ziarenka i drobinki pozostałych składników: łupin pestek drzewa arganowego i daktyli oraz ziarenek brązowego cukru.


Zapach: NIESAMOWICIE intensywny, przypomina mi zapach grapefruita. Podczas kąpieli unosi się bardzo rześki i nieprzesłodzony zapach w całej łazience. Skóra tez pachnie długo po wysuszeniu. Mógłby pretendować do hitu kosmetycznego w akcji JESIENNE UMILACZE.


Rozprowadzanie: na sucho, mazia jest bardzo klejąca i rozcieranie jest trudne. Jednak przy zetknięciu z wodą, odczuwam przyjemność rozprowadzając peeling po mokrym ciele. Przyjemne tarcie :} 


Działanie: dokładnie usuwa martwy naskórek, świetnie wygładza pozostawiając skórę odświeżoną i pachnącą. Różna grubość drobinek cukru i innych naturalnych składników powoduje, że peeling nie tylko wygładza skórę, ale też ją świetnie masuje. W zestawieniu z przepięknym zapachem mam dla siebie chwilę jak bym była w SPA.


Wydajność: wbrew pozorom jest bardzo wydajny i na pewno starczy mi na go długo.

Moja ocena: mam przyjemność używać kolejnego kosmetyku Ahava, który skradł moje serce. Piękny zapach, nieczęsto spotykana konsystencja i skuteczny peeling, to kompozycja idealnego kosmetyku :} Wiem, wiem, cena jest bardzo wysoka... Tak, to jedyna wada.

Punktacja: 6-/6


Przez cały lipiec w Super-Pharm można kupić kosmetyki AHAVA z 30% rabatem.


Ostatnio recenzuję same hiciory, ale jakoś tak się złożyło, że ostatnio używane przeze mnie kosmetyki dają mi sporo zadowolenia :}


A jaki kosmetyk Was ostatnio zachwycił?



*********************** 


Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie z kosmetykami Pharmaceris S


 Do wygrania 5 zestawów!


07 listopada 2012

Bielenda ORZECH & BURSZTYN Brązujący mus do ciała ze złotą perłą,

...czyli opalenizna na dłużej.


Od końca września nie dodałam żadnej recenzji o kosmetyku na ciało! Akacja październikowa tak mnie wchłonęła, że skupiałam się tylko na twarzy. A reszta ciała? Dziś przyszła kolej na wspomnienie lata.





 

O producenta: mus o lekkiej puszystej konsystencji, pozwala w bezpieczny i przyjazny sposób nadać skórze odcień pięknej naturalnej opalenizny. Przeznaczony dla skóry szarej, zmęczonej, pozbawionej blasku, jasnej, o nierównym kolorycie, ciężko opalającej się, z przebarwieniami, wrażliwej na słońce.
Działanie: innowacyjna formuła oparta na wyciągu z orzecha włoskiego delikatnie przyciemnia odcień skóry, brązowi go i nadaje zdrowego złotego kolorytu. Ekstrakt z bursztynu poprawia jędrność i elastyczność skóry, intensywnie nawilża i pielęgnuje. Rozświetlająca opalizująca perła odbija światło, optycznie wygładza skórę, podkreśla opaleniznę, nadaje ciału powabności i seksapilu. Lekka przyjazna formuła ułatwia równomierną aplikację, zapobiegając pojawianiu się nieestetycznych smug i miejscowych przebarwień.
 

Efekt: piękna zdrowa naturalna opalenizna bez smug przez cały rok.
Pojemność: 200 ml
Cena: 14,99 zł


 
MOJA OCENA

Opakowanie: plastikowy słoiczek opakowany w estetyczny kartonik. Słoiczek jest zupełnie pozbawiony jakiejkolwiek grafiki, to dla mnie przyznam duży minus. Tak plastikowo i smutno wygląda:( Jedynie góra nakrętki ma naklejkę spójną z grafiką na kartoniku, gdzie w atrakcyjny sposób są przedstawione dwa główne składniki serii:
orzechy włoskie i bursztyny. Sam mus zabezpieczony jest sreberkiem i to się chwali:) Mam pewność, że nikt przed mną go nie otwierał. 


Aplikacja: niektórzy wolą wyciskanie z tuby, inny wolą aplikację palcami. Tutaj akurat zadowoleni będą Ci drudzy, do których w tym przypadku należę i ja:)



Zapach: jest po prostu wspaniały! Nuta wanilia połączona z lekkim zapachem nugatu. Muszę dodać, że osobiście nie jestem zwolenniczką nachalnego zapachu wanilii w kosmetykach, a więc usłyszeć z moich ust pochwałę za zapach waniliowy, to jest duży komplement:) Moja córka mówi, że ten zapach przypomina jest "ciastolinę", mnie takie porównanie nie przyszłoby do głowy. Ale widzę, że zapach jest dla niej milusi, bo co rusz podchodzi i przytula się wąchając mnie namiętnie:)

Konsystencja: nie jest to mus, tylko raczej masło z ledwie zauważalnymi drobinkami.



Rozprowadzanie: nie zauważyłam jakichkolwiek smug, czy przebarwień. Rozprowadza się bardzo lekko.

Wchłanianie: bardzo dobre, nie trzeba za dużo rozsmarowywać, aby całkowicie wchłonął, ale dla dobrego efektu muszę brać większa ilość.

Wydajność: wydaje mi się, że nie jest zbyt wydajny. Sporo nakładam na paluchy, aby pokryć nim całe ciało. 


Działanie: natychmiast uzyskujemy efekt nawilżenia, rzeczywiście poprawia się też elastyczność i jędrność skóry. Rewelacyjny jest też bardzo dyskretny połysk skóry, uzyskany dzięki rozświetlającym drobinkom. Opalizujące perełki rzeczywiście dają wrażenie wygładzenia skóry, no i mam nadzieję (jak zapewnia producent) nadaje mojemu ciału powabności i seksapilu!;) Tego się trzymam! Na moje skórze nie zauważyłam jednak efektu brązowienia skóry, ale na tym specjalnie mi nie zależy;)



Ogólna ocena: biorąc wszystkie za (bez sztucznych barwników brązujących i atrakcyjna cena) i przeciw (opakowanie i wydajność), spokojnie mogę ten produkt polecać. Mus jest delikatny, odpowiednio nawilża i cudownie pachnie, co w połączeniu z ciepłą kołderką i pyszną herbatką daje przyjemne wytchnienie.

Punkty: 5/6




Z tej samej serii stosowałam też krem: ORZECH & BURSZTYN Brązujący krem DZIEŃ/NOC Krem nawilżająco–regenerujący do całorocznej pielęgnacji suchej, bardzo dojrzałej, pozbawionej elastyczności i jędrności cery z głębokimi zmarszczkami oraz przebarwieniami spowodowanymi słońcem lub procesami starzenia się skóry. KREM WYGŁADZA I REDUKUJE ZMARSZCZKI.
Co mogę o nim powiedzieć? Moja ocena jest podobna: zapach jest identyczny, bardzo dobrze nawilża i regeneruje. Bardzo dobrze sprawdza się jako krem na noc, bo dobrze regeneruje i jako krem na dzień, dobrze zachowuje się jako baza pod makijaż. 
Moja ocena: 4+/6

Seria ORZECH & BURSZTYN

 Więcej na www.bielenda.pl


Stosowałyście tę serię kosmetyków?



PS Chciałabym Wam podziękować za bardzo miłe komentarze. Podbudowana Waszymi opiniami, planuję już następną akcję. Może rozpocznę ją już może w przyszłym tygodnia:) 

Domyślacie się co będzie tematem przewodnim kolejnej akcji? 

02 października 2012

Eveline Bio Hyaluron 4D Skoncentrowany rozświetlający krem pod oczy SPF 8

Zanim przejdę do używania kosmetyków AHAVA, chciałam Was przedstawić moją recenzję kremu pod oczy, który zainteresował mnie obietnicą rozświetlenia. Czy to tylko obietnica?

Od producenta: bioHyaluron 4D to innowacyjna formuła, która daje rewelacyjne efekty w pielęgnacji delikatnej skóry okolic oczu. Doskonale wypełnia pogłębiające się zmarszczki mimiczne oraz redukuje cienie i obrzęki. Intensywnie nawilża, błyskawicznie ujędrnia i wygładza zmarszczki. Redukuje zarówno oznaki upływającego czasu, jak i symptomy zmęczenia, stresu i przepracowania. Rozświetla skórę wokół oczu sprawiając, że spojrzenie odzyskuje promienny blask.
Efekt: Wygładzenie głębokich zmarszczek, intensywne nawilżenie 24h, redukcja cieni i obrzęków.
Główne składniki: biokwas hialuronowy, roślinne komórki macierzyste, kofeina, wyciąg ze świetlika, witamina E, kompleks rozświetlający, d-panthenol, alantoina.
Pojemność: 15 ml
Cena: ok. 12 zł






MOJA OCENA

Opakowanie:
maleńka tubka o perłowym odcieniu, schowana jest w ładny kartonik dobrze zabezpieczony folią. Nie ma mowy o otrzymaniu niepełnowartościowego produktu. Tubka jest z nakrętką. Gdybym nie wiedziała ile ten krem kosztuje, to po jakości opakowania i ocenie wyglądu, w życiu nie powiedziałbym, że tak mało.

 


Aplikacja: tubka posiada malutki dziubek, dzięki czemu jest bardzo dobrze przygotowana do wyciskania odpowiedniej, niewielkiej ilości kremu.   


Zapach: z czymś mi się kojarzy, z czymś przyjemnym. Zapach ni to kwiatowy, ni cukierkowy... ale ładny!

Konsystencja: tu byłam zaskoczona, bo krem jest dość gęsty i treściwy. 



Rozprowadzanie: mimo gęstej konsystencji rozprowadzanie jest lekkie. Podejrzewałam, że krem będę musiał mocno wcierać, czy wklepywać i nie będzie mowy o znikaniu sińców pod oczami;)

Wchłanianie: wbrew pozorom bardzo dobrze się wchłania.


Wydajność: bardzo wydajny, niewielka ilość wystarcza, aby odpowiednio rozprowadzić.

Działanie: nie mam tu problemu jak przy ostatniej recenzji balsamu pod oczy marki Planete System, który był z serii "I co? I nic! Krem
rozświetlający Eveline rzeczywiście rozświetla. Po pierwszym użyciu wprost pozytywnie mnie zadziwił tym efektem. Ale później zaczęłam się zastanawiać, czy to rozświetlenie, to jest raczej efekt nieodpowiednio wchłoniętego kremu? Ale nie, krem się wchłania naprawdę dobrze, powiedziałabym zaskakująco dobrze, jak tak gęstą konsystencję. Uzyskany efekt rozświetlenia powoduje, że cienie pod oczami, szczególnie te poranne, są mniej widoczne. Nawilża też świetnie, ale redukcji zmarszczek nie zauważyłam. Zresztą cudów się nie spodziewam, ale muszę koniecznie dodać - nowe nie powstają tak szybko jak wcześniej to obserwowałam. Czy jest to siła sugestii? Nie miałam żadnych skutków ubocznych, typu szczypanie czy podrażnienia oczu. Na moją skórę działał bardzo dobrze.

Ogólna ocena: musicie pamiętać, że oceniam krem za 12 zł (można go dostać też za 11 zł). Biorąc zatem pod uwagę jakość do ceny, to jestem zachwycona. Przy niskobudżetowych zakupach jest zdecydowanie warty polecenia. Minusik za te niepotrzebne obiecywanki o wygładzeniu głębokich zmarszczek;)

Punkty: 5+/6


Już się niegę doczekać oceny kremu pod oczy AHAVA, cena tego kosmetyku jest przecież o jedno zero na końcu wyższa;)



22 września 2012

Dermika Pełnia Blasku BB Upiększająca maseczka

Absolutna wrześniowa nowość Dermiki. Tyle się pisze na temat kremów BB i ta piękna złota kolorystyka opakowania. Jak taka sroka, nie mogłam się jej oprzeć, oczekując totalnej odmiany w szarościach zbliżającej się jesieni. Chyba będę jedną z pierwszych, która ją opisze.


Od producenta: rewelacyjna, wielofunkcyjna maseczka BB dająca efekt olśniewająco pięknej cery. Tuszuje niedoskonałości i nierówny koloryt podkreślając naturalne piękno skóry, chroni przed negatywnym wpływie promieniowania UV (SPF 15), zapewnia doskonałe nawilżenie wygładzenie i komfort użycia.
 

Skuteczne składniki nawilżające: kwas hialuronowy: jeden z najsilniej nawilżających związków, o udowodnionej skuteczności działania; biotechnologiczne otrzymywany polisacharyd: tworzy na powierzchni skóry pielęgnacyjny, silnie nawilżający mikrofilm wygładza i zmiękcza naskórek; mica: mieszanina pigmentów w świetlistych odcieniach miedzi, złota i brązu, nadających skórze subtelny, naturalny blask. Sprawia, że cera staje się delikatnie rozświetlona, a jej niedoskonałości są mniej widoczne podkreśla piękno skóry.  
Pojemność: 3 x 2 ml
Cena: 5,90 zł

Sposób stosowania: niewielką ilość rozprowadzić na twarzy, po oczyszczeniu skóry. Nie zmywać! Maseczka może być stosowana samodzielnie lub na krem, aby nadać cerze niecodzienny charakter. Chcąc uzyskać bardziej subtelny efekt, wystarczy w ostatnim roku oprószyć skórę odrobiną pudru.



MOJA OCENA


Opakowanie: pięknie graficznie opakowanie. Maseczka podzielona jest na 3 części i to jest bardzo duży plus, bo do jednokrotnego użycia wystarcza naprawdę niewiele.

Aplikacja: taka jak w innych maseczkach, należy pamiętać o delikatnym aplikowaniu i bardzo małej ilości.

Zapach: prawie niewyczuwalny, ale przyjemny.

Konsystencja:
średnio gęsta, jedwabista.

Rozprowadzanie: lekkie, maseczka równo przylega do twarzy.

Wchłanianie: szybko łączy się ze skórą, pozostawiając na twarzy piękną świetlistą powłokę.

Wydajność:
jedna część wystarczy na 3 może 4 aplikacje.

Działanie: koniecznie należy przestrzegać sposobu użycia! Należy nałożyć cieniutką, lekko muśniętą na twarz warstwę maski i możesz spodziewać się spektakularnego efektu. W każdym razie ja jestem pod OGROMNYM wrażeniem. Maska bardzo, ale to bardzo dobrze nawilża, posiada UV 15, więc nie trzeba stosować pod nią kremu, ale producent daje tu wybór. Ale najważniejszy jest efekt, który uzyskałam (i piszę to bez grama przesady). Jeszcze nie widziałam (albo raczej już nie pamiętam) mojej
twarzy tak promiennej, a co za tym idzie tak wypoczętej i świeżej. Cera na twarzy jest gładziutka i, powtórzę, bardzo dobrze nawilżona. Na koniec nałożyłam na twarz puder, bo aż za bardzo bił ode mnie blask;) Mam nadzieję, że zrobione przez mnie zdjęcia, obrazują ten opis.
Uwaga: jeśli nałożysz za grubą warstwę maski, możesz się spodziewać zbyt mocnego i nienaturalnego efektu.  

Ogólna ocena: maska jest REWELACYJNA, idealna przed wyjściem, aby poprawić swój wygląd na bardziej korzystny. Będę do niej wracać! Teraz już wiem co to znaczy w kremie BB:)
 

Punkty: 6/6!


Dodam jeszcze, że efekt utrzymuje się co najmniej 8 godzin oraz to, że ja, która nie wychodzi z domu bez podkładu, dzięki tej maseczce mogę zaryzykować:)


Macie doświadczenie z efektem BB?

26 sierpnia 2012

Eveline Slim Extreme 4D Diamentowe serum wyszczuplające ANTYCELLULIT

Czy to serum zwiększy efekty mojego wylewania potów podczas ćwiczeń? Mam nadzieję. Opis serum firmy Eveline brzmi zachęcająco.

Od producenta: Diamentowe wyszczuplanie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach: redukuje tkankę tłuszczową i cellulit, pobudza mikrokrążenie; modeluje sylwetkę, działa do 48h.

Składniki aktywne: Mikrokryształy diamentu, które pobudzają mikrokrążenie. Kwas hialuronowy o dużej masie cząsteczkowej, który głęboko nawilża, wygładza i ujędrnia. BioHyaluron Slim Complex™, który tworzy niewidzialny gorset rozświetlający i wygładzający. Roślinne komórki macierzyste stymulujące naturalną regenerację skóry. Kompleks Lipocell-Slim® stymuluje proces spalania tkanki tłuszczowej, wykazuje silne działanie wyszczuplające i modelujące sylwetkę.

Pojemność: 250 ml
Cena: 17,50 zł






MOJA OCENA

Opakowanie: wielka tuba z "diamentową" grafiką.
Wygląda zachęcająco, spodziewać się świetnej sylwetki;)
 
Aplikacja: Zamknięcie tubki jest na klik, więc jak dla mnie bardzo wygodna aplikacja.

Zapach: bardzo intensywny, właściwie już w całej łazience czuć ten zapach.


Konsystencja: zwykłego balsamu z drobinkami rozświetlającymi, pewnie to ten diament:)

Rozprowadzanie: przyjemne, bez smug, od razu dobrze się wchłania.

Wydajność: niewielka ilość serum od razu daje "chłodne" efekty.

Działanie: pisałam przy okazji wydajności o "chłodnych" efektach i rzeczywiście jest to działanie, na które muszę zwrócić szczególną uwagę. Wspomagam działanie serum fitnesem. Gdy po ćwiczeniach wzięłam prysznic z żelem peelingującym i od razu zaaplikowałam sobie "dawkę" serum, to od razu po niewielkim ilości serum odczułam  oszałamiające
działanie chłodzące - robi się po prostu strasznie zimno! Od razu mam wrażenie, że cały nadmiar mojego ciała znika wprost w oczach, więc chyba działa wyszczuplająco-modelująco!? Dopiero po chwili zauważyłam rozświetlające drobinki, które dodały mojej skórze promieni. Skóra jest gładka, nawilżona i przyjemna w dotyku.
 
Ogólna ocena: warty polecenia! Z przyjemnością otworzę kolejne opakowanie. Muszę przetestować peeling modelującego z tej samej serii.

Punkty: 5/6

25 sierpnia 2012

Bell Derma Intensive Beauty Skin Program 30+ Korektor w płynie pod oczy

Poszukiwałam dobrego korektora pod oczy, który zastąpi mi wcześniej używany MaxFactor IVORY. Korektor Bell wpadł mi w ręce, no i co ukrywać cena mnie przekonała.

Od producenta: wskazany dla osób, które posiadają cienie, sińce i opuchnięcia pod oczami, oraz widoczny jest brak jędrności skóry. Korektor jednocześnie tonizuje i delikatnie liftinguje cerę.

Składniki: Ekspresową pomoc w redukcji obrzęków, worków i cieni pod oczami zapewnia liftingująco-rozświetlający korektor w płynie Lift&Shine Concealer. Synergiczne działanie kompleksu Eyeliss Complex, Lift Active Complex i UVB Protection usprawnia prawidłowy drenaż limfatyczny, zapobiega zatrzymywaniu się wody w skórze oraz optymalizuje stopień jej nawilżenia. 
Pojemność:
Cena: 13,20 zł

Korektory są dostępne w dwóch wariantach kolorystycznych.
Ja używałam koloru SAND.



MOJA OCENA

Opakowanie: aplikator w formie gąbeczki w wąskiej butelce. Gąbka bardzo dobrej jakości, przez cały czas używania nie miałam z nią żadnych przyktyrch niespodzianek.

 
Aplikacja: bardzo mi się podoba, ponieważ można nałożyć sobie tyle ile potrzeba. Aplikacja zdecydowanie wygodniejsza niż ta w sztyfcie.

Konsystencja: odpowiednia, nie za gęsta, ale i nie za rzadka.

Rozprowadzanie: bardzo dobre, gdybym go nawet nie wklepała opuszkami palców, to po pewnym czasie sam się wchłania. Super!

Wydajność: oj, wystarcza naprawdę na długo:)

Działanie: po kilku pierwszych użyciach nie byłam przekonana co do efektów, ale im dłużej go używam, tym jestem milej zaskoczona. Dobrze pokrywa cienie pod oczyma, nawet mogę powiedzieć, że liftinguje skórę:) Przyjemnie się go używa i mam tę pewność, że make up będzie OK. Korektor bardzo dobrze się wchłania, nie martwię się, że na zgięciach będzie zbierał się tak jak np. stosowany przez mnie
wcześniej korektor Eveline w sztyfcie, który ciężko się rozprowadza.

Ogólna ocena: naprawdę niezły. Za tę cenę! Coraz bardziej przekonuję się do firmy Bell:)

Punkty: 5/6


24 sierpnia 2012

Eveline Celebrities Beauty Mineralny puder w kamieniu

Nie ukrywam, że dostałam ten puder, więc podchodzę do niego z dużą życzliwością:) Potrzebowałam czegoś do zmatowienia twarzy po nałożeniu podkładu.


OD PRODUCENTA: Nowy luksusowy puder w kamieniu z wysoką zawartością naturalnych składników zapewnia cerze olśniewający wygląd i kompleksową pielęgnację. Delikatna aksamitna struktura pudru ułatwia jego równomierne rozprowadzanie, doskonale dostosowuje się do struktury Twojej skóry, nadając jej świeży, jedwabisto-matowy wygląd na cały dzień.
Doskonale maskuje niedoskonałości i pochłania nadmiar sebum nie wysuszając skóry. Nie zawiera szkodliwych parabenów, pigmenty są naturalnego pochodzenia. Posiada również walory odżywcze i ochronne.
Składniki: wyciąg z jedwabiu – utrzymuje wodę w naskórku, uelastycznia i ujędrnia skórę, minimalizując oznaki zmęczenia; wyciąg z zielonej herbaty i kakaowca - bogate źródło polifenoli i flawonoidów, intensywnie nawilża oraz zapobiega utracie wody przywracają skórze zdrowy koloryt i blask dzięki swemu odżywczemu i regenerującemu działaniu. Chronią skórę przed negatywnym wpływem wolnych rodników.
Cena: 18,50 zł
 
widoczne ślady użycia

MOJA OCENA

Opakowanie: bardzo eleganckie, praktyczne, ciekawy i bardzo poręczny sposób otwierania poprzez naciśnięcie. Bardzo dobre lusterko. W środku gąbka. Uchwyt przy gąbce szybko odpadł, a gąbka po wyczyszczeniu nie nadaje się już do użycia, więc stosuję pędzelek.

Wydajność: stosuję codziennie od 3 miesięcy i jeszcze starczy mi na co najmniej tyle samo.

czy tu w ogóle coś widać?
Działanie: puder bardzo dobrze matuje, skóra nie świeci się do 3 godzin. Dzięki możliwości łączenia trzech odcieni bardzo dopasowuje się do skóry, wyrównując jej koloryt. Delikatne drobinki bardzo naturalnie rozświetlają cerę i tak jak obiecuje producent nadaje jej świeży, jedwabisto-matowy wygląd. Puder stosuję na podkład i jest on doskonałym uzupełnieniem makijażu.

Ogólna ocena: bardzo dobry produkt za niską cenę.  Warty polecenia!

Punkty: 5/6


Soraya Piękne Ciało Celebrity Balsam do ciała rozświetlająco-nawilżający ze złocistymi drobinkami

"Jakie urocze opakowanie" - moja pierwsza myśl, gdy zobaczyłam ten kosmetyk. Aktualna promocja sprzyja zakupowi, więc się skusiłam. Czy było warto?


OD PRODUCENTA:  
Dzięki obecności rozświetlających drobinek balsam dekoruje ciało, podkreślając jego piękno. Jednocześnie wykazuje działanie modelujące i wyszczuplające oraz skutecznie nawilża skórę. Balsam polecany, aby rozświetlić i wydobyć naturalny blask skóry.
Składniki aktywne: drobinki rozświetlające ciało, sprawią, że Twoja skóra będzie jaśniała blaskiem i urodą. Złociste drobinki dekorują ciało, podkreślając jego piękno. Kwas hialuronowy – doskonale nawilża skórę, wygładza jej powierzchnię, poprawia elastyczność i jędrność. Utrzymuje maksymalne nawilżenie skóry przez wiele godzin. Pink pepperslim (różowy pieprz) przyspiesza spalanie tłuszczu, pomagając zredukować obwód ciała. Modeluje i wyszczupla sylwetkę.
Pojemność: 200 ml
Cena: 14 zł

 





MOJA OCENA

Opakowanie: tubka z prześlicznym designem. Robi wrażenie! Bardzo kobiece/dziewczęce, aż się chce użyć. Zupełnie inny kształt tubki - bardziej spłaszczony, bardzo dobrze trzyma się w dłoniach. Dużą wadą jest zamknięcie, właściwie trzeba się namęczyć aby zamknąć tubkę. Nie wiem, czy to może ja dostałam felerne zamknięcie?

Aplikacja: balsam bardzo dobrze wyciska się z tubki.

Zapach: miłe zaskoczenie, bardzo przyjemny, delikatny.

Konsystencja: dobrze się rozsmarowuje, nie zostawia białych smug, które trzeba długo rozsmarowywać.

Wchłanianie: bardzo dobrze się wchłania.


Wydajność: wydaje się, że wystarczy na długo.

Działanie: balsam stosuję okazjonalnie, szczególnie teraz, po lecie, chcę rozświetlić opaleniznę. Drobinki bardzo delikatnie i dyskretnie "świecą" na skórze.  Działania wyszczuplającego i modelującego sylwetkę jeszcze nie zauważyłam;) Uczucie nawilżenia skóry nie utrzymuje się zbyt długo.
drobinki są ładnie widoczne

Ogólna ocena: Balsam warty polecenia do okazjonalnego użycia, by podkreślić blask swojego ciała! Jako balsam nawilżający nie polecam. W porównaniu ze srebrzystym jedwabiem do ciała firmy Delia balsam Soraya wypada znacznie słabiej.

Punkty: 4+/6
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...