09 października 2012

Maseczkowy babski wieczór zatrzymany na fotografii

Muszę się z Wami podzielić jeszcze jednym pomysłem, który zaświtał mi wczoraj oglądając świetne maseczkowe zdjęcie na blogu Camille. Proces myślenia sfinalizował mi się i skrystalizował ostatecznie podczas czytania komentarza pod maseczkowym postem Marty

Co powiecie na zorganizowanie
wspólnie ze swoimi przyjaciółkami
MASECZKOWEGO BABSKIEGO WIECZORA?



Z tego co czytałam Marta już taki organizuje:) A ja? Przecież już go przećwiczyłam w ten rodzinny weekend! To naprawdę wspaniała zabawa! Na kolejny jestem umówiona już w tę sobotę:) Wezmę cały maseczkowy zestawik "pięknej blogerki" i ruszę w miasto;)

Pomysł jest taki, aby uwiecznić te chwile na fotkach. Poróbcie sobie jakieś fajne zdjęcia (takie jak np. Camille) i wrzucajcie je do mnie na maila testykosmetyczne@gmail.com.

Zależnie od ilości nadesłanych fotek, będę publikowała wybrane zdjęcia w kilku osobnych postach. Każdy będzie miał swój numer i pod postem będzie można w komentarzach głosować  na jedno zdjęcie, które Waszym zdaniem, najbardziej oddaje cel jaki nam przyświeca podczas miesiąca maseczkowego, a mianowicie relaks, odprężenie, radość i duma ze swojego wyglądu, a przede wszystkim dobra zabawa!

Kilka reguł gry, abyśmy się nie pogubiły jak to jest zorganizowane:
  • udział w zabawie mogą wziąć udział te z Was, które przyłączyły się akcji wg zasad opisanych w TAG-u,  
  • każda z Was może wysłać jedno zdjęcie z jednego babskiego wieczoru, 
  • fotki można wysyłać do 20 października do godz. 24-tej,
  • zdjęcie nie może mieć większą pojemność niż 600 MB,
  • na zdjęciu zamieść adres Twojego bloga,
  • do maila dołączcie listę maseczek biorących udział w babskim wieczorze,
  • ostatni post ze zdjęciami zostanie opublikowany w niedzielę 21 października.
Nagrodzone zostanie to zdjęcie, które otrzyma od Was najwięcej punktów. 

Podsumowanie akcji i ogłoszenie wyników nastąpi 28 października w godzinach wieczornych.


A nagrody? Same wiecie jakie maski i maseczki mam w dyspozycji, bo na bieżąco je Wam pokazuję a kolejnych postach. A następne maski i maseczki są już w drodze:)

Zwycięzca otrzyma ode mnie atrakcyjną maskę Dr Irena Eris wraz z zestawem maseczek do przetestowania!


Jak Wam się podoba pomysł? Damy radę? Czy rzucam się na zbyt głęboką wodę?





Exclusive Cosmetics Maseczka LIFTINGUJĄCA z ekstraktem z pomidora i zielonej herbaty

Po peelingu przyszła kolej na maseczkę liftingującą, która powinna leżeć na twarzy od 15 do 30 minut. Siostra miała ją na twarzy 30 minut. A co! Niech się porządnie zrelaksuje;)




Od producenta: Przeznaczona do cery dojrzałej oraz wykazującej oznaki zmęczenia i starzenia. Zawiera aktywny składnik zapewniający redukcję zarówno powierzchniowych jak i głębszych zmarszczek oraz długotrwale wygładza skórę. Wyciąg z pomidora chroni kolagen przed uszkodzeniami. Wspomaga regenerację komórek. Przyśpiesza efekt wygładzenia, napięcia i odmłodzenia oraz relaksująco wpływa na zmęczoną i zszarzałą skórę, poprawiając jej koloryt. Maseczka sprawia, że skóra staję się ujędrniona, odmłodzona i jedwabiście gładka w dotyku.
Cena: 8,99 zł
 




Moja ocena

Opakowanie: nasączony żelem płatek fizelinowy umieszczony jest w szczelnie zamkniętym srebrnym opakowaniu. Całość schowana jest w ładnej kartonowej torebce. 



Aplikacja: bardzo dobrze zakłada się na twarzy, ale trzeba uważać, aby się nie odklejał.

Zapach: jest przepiękny, aż miło się siedzi z taką maseczką na twarzy.

Działanie: płatek przyjemnie chłodzi twarz. Z maseczką przesiedziałam pół godziny. Po zdjęciu maseczki na twarzy pozostały resztki żelu, który pozostawiłam do całkowitego wchłonięcia. Po kilku minutach po żelu nie zostało ani śladu, rzeczywiście całkowicie wchłonął, bez slajdów na twarzy. 



Efekty: wyraźnie zauważyłam, że moja skóra była jędrna, wygładzona, jaśniejsza i taka jakby rozpromieniona:) Usłyszałam, że po niej wyglądam wypoczęta. Spodziewałam się jednak bardziej widocznego efektu liftingu.

Ocena: nigdy nie używałam tego typu maseczek. Z jednej strony trzeba długo trzymać ja na twarzy, ale z drugiej strony mam pół godziny odprężenia i nicnierobienia. Dodatkowo otacza mnie piękny zapach. Bardzo fajne uczucie, ale przede wszystkim ucieszyły mnie widoczne efekty.

Ocena ogólna: 5/6




Inne maseczki dostępne w ofercie. Wybierz maskę, którą chciałabyś użyć. Napisz to w komentarzu pod postem. Może właśnie trafi ona do Ciebie...




Maseczka HIALURONOWA z kwasem hialuronowym, ekstraktem z kiełków pszenicy i aloesem
 

Przeznaczona do cery dojrzałej oraz wykazującej oznaki starzenia. Zawiera Kwas Hialuronowy znany ze swych doskonałych właściwości nawilżających oraz działania opóźniającego procesy starzenia. Pomaga tkankom skórnym odzyskać lepszą sprężystość oraz blask. Wzbogacona o aktywne składniki aloesu i ekstraktu z kiełków pszenicy maseczka zapewnia skórze odpowiedni poziom nawilżenia. Nadaje jej uczucie ujędrnienia i sprężystości. Maseczka sprawia, że staje się ona elastyczna, odmłodzona i jedwabiście gładka w dotyku.

 





Maseczka KOLAGENOWA z fito-kolagenem, ginkgo biloba i algami
 

Przeznaczona do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej i pozbawionej kolorytu. Zawiera fito-kolagen, który posiada właściwości przeciwrodnikowe i dzięki temu przeciwdziała procesowi starzenia się skóry. Maseczka wspiera regenerację skóry, uzupełniając niedobór kolagenu i utrzymując w niej wilgoć. Wykorzystuje czynne składniki do nawilżania, ujędrniania  i odżywiania skóry. Maseczka sprawia, że skóra staję się świeża, sprężysta i jedwabiście gładka w dotyku. 



 





Maseczka NAWILŻAJĄCA z wyciągiem z ginkgo biloba, aloesu i morwy
 

Przeznaczona dla każdego rodzaju cery bez ograniczeń wiekowych. Zawiera wyciąg z ginkgo biloba, aloesu, morwy i elastynę, które wnikają głęboko w skórę i błyskawicznie ją nawilżają. Przyśpiesza odnowę komórkową skóry dzięki czemu utrzymują ją w dobrej kondycji. Maseczka sprawia, że skóra staje się promienna, elastyczna i jedwabiście gładka w dotyku.






Wszystkie prezentowane tu maseczki są dostępne w sklepie internetowym Świt Pharma.


Czy któraś z tych maseczek Was zachwyciła? Stosowałyście je wcześniej?


08 października 2012

Soraya 10 minut na... Głębokie nawilżenie Kremowa maseczka do cery odwodnionej

Chodzę sobie po Waszych blogach, czytam, oglądam, piszę komentarze i...  Widzę, że Marta napisała posta o maseczce, którą otrzymała ode mnie wraz z jej ukochanym kremikiem.
 
Zapraszam na blog Marta Figluje i jest jej recenzję maseczki Soraya oraz przepiękne zdjęcia. 

Tak się cieszę, że po jej nieudanym początku maseczkowym, trafiła teraz na maseczkę, która sprawiła jej przyjemność:)





PS Dziewczyny, ja chyba jestem jakaś nienormalna! Nie powinnam czytać, oglądać, chodzić i komentować Waszych blogów, bo znowu wpadłam na kolejny pomysł... Muszę się z nim przespać...;)



Lirene PEELING ENZYMATYCZNY Peeling bez konieczności tarcia z wyciągiem z owoców - złuszczenie naskórka i oczyszczenie

Relacja z weekendowego wieczora. Maski nałożyłam mojej siostrze. Najpierw peeling, później maskę fizelinową marki Exclusive Cosmetics (o niej w następnym poście). Tak jej było przyjemnie, że z trudem udało mi się od niej wyciągnąć jakąś sensowną recenzję:) Napisałam więc to, co zobaczyłam i poczułam u niej na skórze. 

 

Od producenta: formuła peelingu oparta o aktywne działanie kwasów owocowych, skutecznie złuszcza obumarły naskórek oraz usuwa ze skóry wszelkie zanieczyszczenia. Aktywne cząsteczki zmniejszają również widoczność porów oraz pobudzają procesy odnowy komórkowej. Kremowa konsystencja peelingu jest niezwykle przyjemna i delikatna. Po zabiegu skóra jest wygładzona, pełna blasku i świeżości. Peeling enzymatyczny nie wymaga tarcia dlatego jest polecany do wszystkich typów cer. Nie wysusza i nie podrażnia skóry.
Składniki aktywne: arnika górska, borówka czarna, cytryna, klon srebrzysty, kokoryczka, lecytyna, papaina, pomarańcza, szyszki cyprysa, trzcina cukrowa.

Pojemność: 10 ml
Cena: 2,49 zł

 


  

Składniki INCI: Aqua, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Alcohol, Papain, Ethylhexylglycerin, Propylene Glycol, Lecithin, Vaccinium Myrtillus Fruit/Leaf Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Polygonatum Multiflorum (Solomon's Seal) Rhizome/Root Extract, Cupressus Sempervirens (Cypress) Seed Extract, Arnica Montana (Arnica) Extract, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydroxyethylcellulose, Acer Saccharum (Sugar Maple) Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Extract, Phenoxyethanol, Parfum, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, CI 16035.



Moja ocena

Opakowanie: do jednorazowego użycia. Dość trudno się otwiera.

Aplikacja: nie wymaga tarcia.

Zapach: bardzo ładny owocowy zapach, umila czas podczas nakładania i już po naniesieniu peelingu na twarzy.

Konsystencja: kremowa bez jakichkolwiek drobinek. 



Rozprowadzanie: lekkie i delikatne. 



Efekty: po usunięciu peelingu ciepłą wodą (po ok. 10 min.) od razu poczułam, że skóra jest odświeżona i wygładzona, natomiast po jednym zastosowaniu nie zauważyłyśmy zmniejszenia porów. Nie wysuszyło skóry i nie podrażniło.

Ocena: delikatny i bardzo ładnie pachnący peeling sprawia, że miałam dużą przyjemność podczas jego stosowania. Minusik daję za trudne do otwarcia opakowanie.

Ocena ogólna: 5+/6



A Wy stosowałyście maseczki Lirene?




Znacie maseczki tołpa®: dermo face?

Dzięki uprzejmości firmy TORF otrzymałam w posiadanie najnowszą kolekcję maseczek  linii tołpa®: dermo face. Piszcie proszę jaka maseczka jest na Wasze potrzeby. Na pewno niektóre z nich trafią do tych z Was, które uważnie obserwują moje maseczkowe posty:)
 

A teraz kilka słów zachęty od producenta pełnej gamy dermokosmetyków do pielęgnacji twarzy, w tym maseczek: 

W życiu bywa rozmaicie, dlatego na twarzy widać i radość, i smutek, i odprężenie, i zmęczenie. Nie obiecujemy, że dzięki naszym dermokosmetykom będziecie szczęśliwsi i bardziej uśmiechnięci. Niestety. Ale powiemy, że stworzyliśmy dermokosmetyki tołpa®: dermo face po to, żeby zadbać o Waszą skórę i żebyście już nie musieli się o nią martwić. Mamy nadzieję, że to dobry powód do uśmiechu.



Tworząc dermokosmetyki tołpa®: dermo face myśleliśmy o wymagających osobach, które chciałyby wiedzieć co kupują i mieć pewność, że ich dermokosmetyk to dobra inwestycja. Istotne było także dla każdego z nas to, by znajdowało się w nim tylko to, co potrzebne i ważne. A informacje na opakowaniu by były jasne i przejrzyste.


 Jasne, że staramy się być ekologiczni i dbamy o to, aby opakowania w całości nadawały się do recyklingu. Ale nie chcemy nikomu wmawiać, ze stosując dermokosmetyki z naturalnymi składnikami można przenieść się na „łono natury”. Dla nas najważniejsza jest skuteczność. Więc wybraliśmy aluminiowe tuby, dzięki czemu nasze kremy dłużej zachowują swoje działanie.



To prawda, że nasze dermokosmetyki są hypoalergiczne i bezpieczne dla skóry wrażliwej. Że tworzymy je ze składników absolutnie niezbędnych. A opracowując poszczególne receptury chcielibyśmy jak najlepiej wykorzystywać regenerujące właściwości torfu i borowiny.


Stworzyliśmy już dermokosmetyki do pielęgnacji prawie każdego rodzaju skóry i stale dopełniamy tę listę, abyście małymi krokami doszli do wielkiego efektu.

Pełny opis poszczególnych maseczek na stronie www.tolpa.pl.


 Znacie produkty marki tołpa®? Jaka maseczka ma trafić do Ciebie?



07 października 2012

Maseczka IWOSTIN wędruje do...

Wróciłam już do domu po weekendzie, który spędziłam też... maseczkowo;) Zmusiłam siostrę do skorzystania z dobrodziejstw i nałożyłam jej dwie maseczki. Do akcji przyłączyła się też nastoletnia siostrzenica, a jakże! Takiej okazji nie mogła przecież zmarnować i dla niej znalazła się maseczka UnderTwenty:) Recenzje z naszego maseczkowego wieczora wrzucę na blog jutro.

A teraz, czytając Wasze komentarze muszę powiedzieć o radości, że pod moją nieobecność sporo się tu działo:) Trochę Was tu pozachęcałam nowymi maseczkami i widzę spore zainteresowanie!

Kilka dni temu prezentowałam Wam maseczkę Iwostin Capillin Maseczka kojąco-wzmacniająca do cery naczynkowej. Dzięki komentarzom pod tym i wcześniejszym postem, miałam możliwość dowiedzieć się o Waszych potrzebach.

Bardzo mi miło poinformować, że maseczka Iwostin Capillin oraz BB Dermiki (bo też taką sobie wymarzyła) i kilka innych, zostanie jutro wysłana do:

  
Bardzo Ci dziękuję za komentowanie u mnie na blogu:) Liczę na to, że przetestujesz te maseczki i napiszesz szybciutko recenzje, abyśmy wszystkie mogły się z nimi zapoznać:)

Proszę Cię o wysyłanie na mojego maila adresu do wysyłki.

Przy okazji muszę Wam powiedzieć, że kolejne maseczki dotarły do mnie w piątek po południu i już czekają na testowanie! Do akcji bowiem postanowili się przyłączyć także producenci i dystrybutorzy maseczek:) Maseczkowa mania zatoczyła koło!

W kolejnych postach będę je prezentować i czekać na Wasze opinie. Niektóre z nich trafią do Was, tak jak wspomniane wyżej maseczki do Madame Peacock:)



PS Ale Was już dużo ze mną na facebooku:) Dziękuję!

 

Czy maska Dr Irena Eris zachęci Was do...

Czy maska Dr Irena Eris zachęci Was do systematycznego używania maseczek i opisywania tych chwil relaksu na Waszych blogach, nie tylko w październiku?
 
Producent zachęca: odkryj intensywne działanie wyjątkowych składników, połączone z niezwykłym doznaniem pielęgnacyjnym. Poczuj dobroczynną siłę natury magmy wygasłego wulkanu i tajemnicę urody polinezyjskich piękności. Naturalna glinka olea, zawierająca cenne minerały i mikroelementy, przywraca równowagę fizjologiczną skóry, usuwa martwe komórki naskórka, toksyny i inne zanieczyszczenia. Kaolin zapewnia działanie ściągające, a wyciąg z guarany szybszą mikrocyrkulację. Skóra odzyska naturalną świeżość, blask i piękno, a Ty poczujesz się odprężona i zadowolona.
  
FACE - POLINEZYJSKA MASKA ŚCIĄGAJĄCO-DETOKSYKUJĄCA do twarzy - oczyszczenie, nawilżenie, zwężenie porów
Pojemność 50 ml, cena: 99 zł

Maska ta czeka nie tylko na te najbardziej wytrwałe, ale również na tę z Was, która będzie potrafiła czerpać radość z chwil, które są tylko dla niej. Wasze recenzje o nam powiedzą:)

Pod koniec października zrobimy posta podsumowującego akcję, gdzie będziecie mogły zamieszczać linki do swoich recenzji. Mam nadzieję, że zabawa będzie świetna!


06 października 2012

Maseczki Lirene, które dodają pewności...

Czy maseczki Lirene dodadzą Ci pewności? Sprawdźcie same.




Cena maseczek: 2,49 zł

Wybierz maseczkę, którą  najbardziej dziś potrzebujesz. Napisz w komentarzu, dlaczego właśnie tę chciałabyś otrzymać.



05 października 2012

Czy na koniec weekendu będzie nas 200?

Moje Drogie, bardzo Was przepraszam, że nie komentuję teraz za wiele na Waszych blogach, ani nie odpisuję na Wasze komentarze u mnie. Chciałam przygotować dla Was weekendowo-niespodziankowe posty, bo do niedzieli wieczorem będę off-line. 

Wrzesień u mnie w rodzinie obfituje w różne okoliczności: urodziny siostry, moje urodziny, imieniny siostry, imieniny Franciszka i kilka innych bardziej rodzinnych. Mamy więc co świętować:)

Mam tylko taką cichą nadzieję, że podczas mojej nieobecności będziecie się wymieniać komentarzami odnośnie proponowanych przez mnie maseczek (te w następnych postach) oraz dotrwacie do tych, które dopiero do mnie spłyną na początku przyszłego tygodnia. A może nas jeszcze tu przybędzie? Gorąco zachęcam!

Obiecałam, że będzie się działo maseczkowo? Obiecałam, więc teraz jest do wyboru, do koloru:)

Do usłyszenia w niedzielę wieczorem!
Malina

Maseczki Dermiki czekają...:)


Tak jak pisałam na moim blogu i w niektórych komentarzach na Waszych blogach, warto przyłączyć się do grona moich znajomych na blogu (lepiej mi to brzmi niż obserwujących), także na facebooku.

W ramach zainicjowanej przeze mnie akcji mam możliwość i wielką przyjemność prezentować nowości maseczkowe  na naszym rynku różnych firm. Ale nie tylko to dla Was przygotowałam! Przede wszystkim mogę i chcę zachęcać Was do regularnego stosowania maseczek poprzez ich wysyłkę do niektórych z Was. W kolejnych postach w czasie tego weekendu będę prezentować maseczki różnych marek, które mam w dyspozycji. 

Moja twarz ma ograniczoną powierzchnię i ilość dni w październiku się kurczy coraz bardziej, zatem chętnie się z Wami podzielę:)

Jeśli nie macie pomysłu, albo możliwości wyboru odpowiedniej maseczki, to biegnę z pomocą. 

Dziś prezentuję maseczki DERMIKA w nowej odsłonie graficznej na każdą okazję i dla każdej cery.
 Maseczkę BB Pełnia Blasku już recenzowałam. Możesz sprawdzić moją opinię tu>>
 




ceny maseczek od 5,80 zł do 6,60 zł
Jaka maseczka jest dla Ciebie, jaką chciałabyś wypróbować i zrecenzować na swoim blogu?  Piszcie komentarze pod postem. Ze wszystkimi się zapoznam i po weekendzie dam znać, do których z Was wyślę wybrane przez Was maseczki. 

Dodam jeszcze raz, że maseczkę (lub maseczki) otrzyma ta z Was, która jest moim znajomym w blogsferze, jest aktywna na moim blogu oraz (jeśli ma swój profil) polubi mnie na facebooku.


W kolejnych postach inne maseczki.... Zaglądajcie i wybierajcie! Maseczkowy weekend trwa:) 

Miłego weekendu!
Malina

PS Na koniec akacji przygotowałam extra niespodzianki dla dziewczyn, które podzielą się z nami swoimi wrażeniami z chwil relaksu z maseczką na twarzy.



04 października 2012

Soraya 10 minut na... Żelowa maseczka do cery naczynkowej

Niedawno w prezencie moja stała czytelniczka Balsamowo otrzymała ode mnie maseczkę do cery naczynkowej marki Soraya. Dziś opublikowała recenzję tej maseczki, oczywiście w ramach akcji:)


Zapoznajcie się z jej recenzją. Aż mi się pusia cieszy, gdy dowiaduję się, że mogłam przyczynić się to tak miłej recenzji:)




AHAVA Peeling do twarzy i oczyszczająca maseczka z błotem z Morza Martwego

Pierwszą maseczkę w ramach akcji nałożyłam sobie wczoraj wieczorem. Zaczęłam od oczyszczenia twarzy peelingiem, a później nakładając maskę zmieniłam się w Fionę;)
Nie pisałam jeszcze posta z recenzją dwóch kosmetyków, ale mam nadzieję połapiecie się w mojej pisaninie:)

AHAVA Peeling do twarzy z błotem z Morza Martwego

 Od producenta: delikatny peeling zawierający nylonowe idealnie równe granulki stanowi połączenie naturalnego błota Morza Martwego (absorbuje sebum, nawilża skórę), oraz minerałów.  Doskonale oczyszcza skórę, chroni przed powstawaniem zaskórników. Sprawia, że staje się ona jedwabista i odzyskuje promienny wygląd. Przygotowuje skórę do nałożenia maseczki, kremu. Przeznaczony również do skóry wrażliwej.
INCI peeling
Cena: 99  zł
Pojemność: 100 ml  
Nie zawiera SLS/SLES i parabenów. Przebadany alergologicznie.


 


AHAVA Oczyszczająca maseczka z błotem z Morza Martwego
 
INCI maska
Od producenta: unikalne połączenie naturalnego błota i minerałów Morza Martwego. Ta delikatna maseczka do twarzy usuwa skutecznie zanieczyszczenia, głęboko i dokładnie oczyszcza skórę. Sprawia, że staje się ona gładka, nawilżona, odżywiona i jedwabista.
Stosowanie: W przypadku skóry suchej stosować 1 raz w tygodniu, do skóry tłustej 3 razy w tygodniu,  zwłaszcza na okolicę T.


Cena: 109  zł
Pojemność: 125 gr
Nie zawiera SLS/SLES i parabenów. Przebadany alergologicznie.



Składniki wspólne dla obu kosmetyków: Osmoter® jest wyjątkową kompozycją minerałów Morza Martwego, która optymalizuje metabolizm komórkowy, wzmacnia ochronę skóry przed szkodliwym działaniem promieniowania UV oraz znacząco zwiększa jej stopień uwodnienia. Sprawia, że skóra wygląda młodziej, staje się jedwabista i jędrna.
 Osmoter®  Woda Morza Martwego


Główne składniki (mg/l)
Mikroelementy (ppm)
Magnez Mg  92.000
Stront Sr 670
Wapń Ca 35.000
Bor B 120
Brom Br 14.000
Lit Li 40
Sód Na 2.700
Mangan Mn 10
Potas K 2.100
Bar Ba 9

Produkty dostępne w sieci Super-Pharm.




MOJA OCENA

Opakowanie: miękka tuba, ułatwiająca wyciskanie, dobrze zabezpieczona przed pierwszym otwarcie folią. Tuba umieszczona w kartoniku. Całość wgląda bardzo skromnie, ale estetycznie. Opakowanie wskazuje, że są to kosmetyki z górnej półki. 




Aplikacja: przy peelingu nie miałam problemu, natomiast maska jest bardziej gęsta i wyciskania jest trudniejsze. Mogłaby mieć większy otwór. 


Zapach: prawie bezzapachowy, ale wyczuwalny jest zapach soli. 

Kolor: peeling jest przezroczysty z bardzo delikatnymi drobinkami, maska jest koloru brunatno-zielonej. 

peeling
peeling
Konsystencja: w przypadku peelingu konsystencja żelowa, natomiast maska ma konsystencję gęstą. 

maseczka

maseczka
Rozprowadzanie: peeling bardzo dobrze się rozprowadza, po chwili rozprowadzania żel przybiera formę białego niepieniącego się mydła. Usuwanie ciepłą wodą też nie stwarza problemów. Trzeba jednak uważać, aby resztki nie dostały się oczu. Może delikatnie podrażnić. Maskę natomiast rozprowadza się bardzo wygodnie. Najważniejsze jest to, że aż tak błyskawicznie nie zasycha, wiec można spokojnie ją aplikować.

Wydajność: stosowałam dopiero jeden raz i peeling, i maskę. Po tym pierwszym zastosowaniu mogę powiedzieć, że peeling jest bardzo wydajny. Niewielka jego ilość wystarczy do dobrego rozprowadzenia. Maski natomiast należy nakładać grubą warstwę, więc mając na uwadze jest gęstość na pewno wystarczy na mniej aplikacji niż peeling.

Działanie peelingu: działanie podane przez producenta nie jest przesadzone, skóra stakje się miękka i jędrna. Miałam nawet wrażenie, że rzeczywiście nabrała blasku, czy raczej wyjaśniała.

Działanie maski: to było dla mnie prawdziwe przeżycie. Miałam wcześniejsze złe doświadczenie z maseczką z glinki, po której cała twarz była zaczerwieniona i pobrażniona. Po nałożeniu maski AHAVA czułam lekkie mrowienie na twarz i już mi się lampka zapaliła, czy mnie nie zacznie szczypać. Ale nie, w rezultacie było to miłe uczucie czegoś przyjemnego na mojej twarzy:) Maska zaczęła porządnie się ściągać po 5 minutach od całkowitego nałożenia. Po czym moja twarz była cała blado-zielona i zastygła w bezruchu. Uczucie "mrowienia" znikło. Wyglądałam szałowo!;) Nawet porządnie nie mogłam się z siebie pośmiać, taka byłam twarda na twarzy;) Mimo tego maska zmyła się przyzwoicie sprawnie. Efekt - cera matowa, nawilżona, gładka i jędrna, jednym słowem - twarz jak nowa. I to mi chodziło organizując tę akcję:) Właśnie poczuć się tak, jak ja poczułam się wczoraj wieczorem - jak nowo narodzona! Przypomniało mi się hasło reklamowe serii AHAVA: my skin reborn! Podpisuję się pod tym hasłem obiema rękami!

Ogólna ocena: jestem pod dużym wrażeniem tych kosmetyków (zresztą całej serii, bo po maseczce nałożyłam sobie od razu krem pod czy i krem na noc, ale o nich napiszę później, muszę je bardziej poczuć). Najlepszą oceną jest efekt: skóra jak nowa - nic dodać, nic ująć! Jestem szczęśliwa, że mogłam ich spróbować. Mankamentem może być cena tych kosmetyków, bo do niskich niestety nie należą. Ale powtórzę już po raz kolejny tę samą myśl. Trzeba sobie zestawić cenę do jakości (mając na uwadze składniki), do wydajności i efektów. W tym wypadku wynik jest bardzo korzystny na korzyść zakupu.

 
Punkty: 6+/6


PS Ale co ja zrobię jak moja skóra się przyzwyczai do tych luksusów? 

A jakie są Wasze wrażenia po pierwszej chwili relaksu z maseczką na twarzy?


03 października 2012

Iwostin Capillin Maseczka kojąco-wzmacniająca

Pierwsza maseczka, którą otrzymałam w ramach akcji, to maseczka przeznaczona dla cery naczynkowej i ze skłonnością do rumienia. 

Zapoznajcie się z tą maseczką, bo jest to nowość w naszych aptekach. Jeśli chciałybyście otrzymać ją do przetestowania, dajcie znać w komentarzu. Te dziewczyny, które są ze mną dłużej, pamiętają, że jakiś czas temu pytałam Was, która ma cerę naczynkową. Teraz ta wiedza mi się przyda:) A te, ktore niedawno do mnie dołączyły, to mają szansę. 

Maseczkę otrzyma tylko ta z Was, która jest moim obserwatorem, ma cerę naczynkową, zobowiąże się do jej przetestowania i opublikowania we wskazanym przeze mnie terminie na łamach swojego bloga.


Wskazania: Pielęgnacja skóry nadreaktywnej z rozszerzonymi i pękającymi naczynkami oraz ze skłonnością do czerwienienia.
Właściwości:

- skutecznie redukuje zaczerwienienia i nadreaktywność skóry,
- długotrwale nawilża,
- przyjemnie chłodzi skórę - redukcja temperatury po nałożeniu preparatu,
- przynosi natychmiastowe uczucie komfortu,
- pozostawia skórę zregenerowaną.
Substancje aktywne: Lipex® Omega 3/6, Pronalen Aesculus HSC, NeutrazenTM, Natural Extract AP, Questice Liquid, Stay C, hialuronian sodu, alantoina, woda termalna z Iwonicza-Zdroju.
Pojemność: 50 ml
Cena: ok. 37 zł

Sposób użycia: Maseczkę należy nakładać równomiernie na oczyszczoną skórę twarzy szyi i dekoltu i pozostawić na skórze ok. 5-10 minut. Pozostałości można usunąć wacikiem kosmetycznym. Zawarty w maseczce kompleks chłodzący może powodować uczucie delikatnego mrowienia, które ustępuje po chwili.


Kilka słów zachęty od producenta potwierdzone badaniami:
Zdjęcia wykonane kamerą termowizyjną przedstawiają różnice w temperaturze skóry twarzy przed nałożeniem preparatu oraz 7 min. po jego aplikacji na skórę – widoczne wyraźne miejscowe chłodzenie skóry*

przed aplikacją
po aplikacji
*Badania aparaturowe powierzchni skóry wykonane na skórze twarzy w czasie od 0 do 7 min. w Niezależnym Laboratorium Badawczym, na grupie 12 osób. 

Badania aplikacyjne potwierdzają ponadto redukcję zaczerwienienia skóry twarzy po zastosowaniu produktu**

Jeśli ta maseczka wydaje się Wam przeznaczona piszcie:)

PS Skoro Wy już ostro ruszyłyście z recenzjami swoich maseczek, to ja też idę nałożyć sobie maseczkę. Recenzja pojawi się jutro, bo muszę pozaglądać jeszcze do Was:)



Rozpoczynamy maseczkowe szaleństwo:)

Bardzo, ale to bardzo dziękuję wszystkim za przyłączenie się do akcji PAŹDZIERNIK miesiącem maseczek. Dla tych z Was, które jeszcze tego nie zrobiły, zapraszam:) Jeszcze nie jest za późno - październik trwa nadal:)

Pamiętajcie jaki cel nam przyświeca! Przede wszystkim nasza chwila dla siebie, nasz relaks oraz nasze piękne i wypoczęte twarze:)

W czasie trwania akacji będę publikować posty prezentujące różne maseczki, które są dostępne na rynku i które będziemy miały okazję wspólnie przetestować i zrecenzować. Tak, nie tylko ja, ale również Wy - obserwatorki mojego bloga:)

Przygotowałam bowiem dla Was, jak to się mówi, MOC ATRAKCJI:)

ZAGLĄDAJCIE DO MNIE, bo myślę, że warto:)



 

02 października 2012

Eveline Bio Hyaluron 4D Skoncentrowany rozświetlający krem pod oczy SPF 8

Zanim przejdę do używania kosmetyków AHAVA, chciałam Was przedstawić moją recenzję kremu pod oczy, który zainteresował mnie obietnicą rozświetlenia. Czy to tylko obietnica?

Od producenta: bioHyaluron 4D to innowacyjna formuła, która daje rewelacyjne efekty w pielęgnacji delikatnej skóry okolic oczu. Doskonale wypełnia pogłębiające się zmarszczki mimiczne oraz redukuje cienie i obrzęki. Intensywnie nawilża, błyskawicznie ujędrnia i wygładza zmarszczki. Redukuje zarówno oznaki upływającego czasu, jak i symptomy zmęczenia, stresu i przepracowania. Rozświetla skórę wokół oczu sprawiając, że spojrzenie odzyskuje promienny blask.
Efekt: Wygładzenie głębokich zmarszczek, intensywne nawilżenie 24h, redukcja cieni i obrzęków.
Główne składniki: biokwas hialuronowy, roślinne komórki macierzyste, kofeina, wyciąg ze świetlika, witamina E, kompleks rozświetlający, d-panthenol, alantoina.
Pojemność: 15 ml
Cena: ok. 12 zł






MOJA OCENA

Opakowanie:
maleńka tubka o perłowym odcieniu, schowana jest w ładny kartonik dobrze zabezpieczony folią. Nie ma mowy o otrzymaniu niepełnowartościowego produktu. Tubka jest z nakrętką. Gdybym nie wiedziała ile ten krem kosztuje, to po jakości opakowania i ocenie wyglądu, w życiu nie powiedziałbym, że tak mało.

 


Aplikacja: tubka posiada malutki dziubek, dzięki czemu jest bardzo dobrze przygotowana do wyciskania odpowiedniej, niewielkiej ilości kremu.   


Zapach: z czymś mi się kojarzy, z czymś przyjemnym. Zapach ni to kwiatowy, ni cukierkowy... ale ładny!

Konsystencja: tu byłam zaskoczona, bo krem jest dość gęsty i treściwy. 



Rozprowadzanie: mimo gęstej konsystencji rozprowadzanie jest lekkie. Podejrzewałam, że krem będę musiał mocno wcierać, czy wklepywać i nie będzie mowy o znikaniu sińców pod oczami;)

Wchłanianie: wbrew pozorom bardzo dobrze się wchłania.


Wydajność: bardzo wydajny, niewielka ilość wystarcza, aby odpowiednio rozprowadzić.

Działanie: nie mam tu problemu jak przy ostatniej recenzji balsamu pod oczy marki Planete System, który był z serii "I co? I nic! Krem
rozświetlający Eveline rzeczywiście rozświetla. Po pierwszym użyciu wprost pozytywnie mnie zadziwił tym efektem. Ale później zaczęłam się zastanawiać, czy to rozświetlenie, to jest raczej efekt nieodpowiednio wchłoniętego kremu? Ale nie, krem się wchłania naprawdę dobrze, powiedziałabym zaskakująco dobrze, jak tak gęstą konsystencję. Uzyskany efekt rozświetlenia powoduje, że cienie pod oczami, szczególnie te poranne, są mniej widoczne. Nawilża też świetnie, ale redukcji zmarszczek nie zauważyłam. Zresztą cudów się nie spodziewam, ale muszę koniecznie dodać - nowe nie powstają tak szybko jak wcześniej to obserwowałam. Czy jest to siła sugestii? Nie miałam żadnych skutków ubocznych, typu szczypanie czy podrażnienia oczu. Na moją skórę działał bardzo dobrze.

Ogólna ocena: musicie pamiętać, że oceniam krem za 12 zł (można go dostać też za 11 zł). Biorąc zatem pod uwagę jakość do ceny, to jestem zachwycona. Przy niskobudżetowych zakupach jest zdecydowanie warty polecenia. Minusik za te niepotrzebne obiecywanki o wygładzeniu głębokich zmarszczek;)

Punkty: 5+/6


Już się niegę doczekać oceny kremu pod oczy AHAVA, cena tego kosmetyku jest przecież o jedno zero na końcu wyższa;)



01 października 2012

Aklimatyzacja z moim Franusiem

Chce się wytłumaczyć z mojej mniejszej aktywności na Waszych blogach. Otóż mój dotychczasowy przyjaciel w postaci komputera, postanowił mnie opuścić i szybko musiałam wejść w posiadanie nowego. Tu nie ma czasu na sentymenty...:( Nie mogłam zbyt długo dokonywać wyboru i oto mam, mojego "Franusia":) Tak mu dałam na imię, na cześć mojego Taty!


Teraz się ze sobą zaprzyjaźniamy, trochę go uczę moich przyzwyczajeń i wgrywam mu to i owo, aby nam fajnie się ze sobą żyło:)

Jutro już wracam do moich recenzji! Obiecuję:) 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...