Upiekłam tartę ze śliwkami. Nie wiem, czy według Was wygląda pysznie, ale zapewniam, że smakuje jak przywieziona prosto z Alzacji:) A wiem co mówię, bo miałam okazję jeść taką spécialité d'Alsace.
Mam nadzieję, że ten tak mało kosmetyczny post nikogo nie zawiedzie:)
W związku z tą miłą okolicznością (choć z wiekiem coraz mniej miłą;), będzie mnie dziś niestety tu trochę mniej, ale na pewno będę zaglądać to tu, to tam.
Dziękuję za tak miły, symboliczny prezent w postaci trzech jedynek:)
Życzę wszystkim miłego dnia!
Malina