Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dotlenianie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dotlenianie. Pokaż wszystkie posty

24 września 2012

Soraya Nawilżanie&Dotlenianie Nawilżający płyn micelarny do demakijażu twarzy i okolic oczu

W poprzednim poście opisałam Wam  pierwszy etap oczyszczania z serią Nawilżenie&Dotlenianie, a mianowicie nawilżający żel do mycia twarzy. Dziś przedstawiam Wam płyn micelarny.

Od producenta: łagodnie i skutecznie oczyszcza skórę z makijażu, również wodoodpornego eliminuje toksyny.
Skład: bogata formuła zawiera nawilżający skórę kompleks aqua-cell oraz ekstrakt z białej lilii i lipostyminę, które chronią skórę przed agresywnym wpływem środowiska zewnętrznego i minimalizują skutki podrażnień.
Pojemność: 200 ml
Cena: 9,99 zł



MOJA OCENA

Opakowanie: przezroczysta, o błękitnym zabarwieniu płaska butelka z błękitnym zamknięciem. Otwór odpowiedniej wielkości. Design świetnie dopasowany do całej linii.
 

Aplikacja: bardzo dobrze dobrany otwór, nie wylewa się bezwiednie zbyt wiele płynu. 

Zapach: i tu mam problem. Kosmetyk ogólnie wygląda przecież zachęcająco i spodziewać się mogę subtelnie kwiecistego zapachu. Niestety, gdy tylko posmarowałam twarz, czar prysł. Zapach kojarzy mi się z delikatnym płynem do... naczyń, czyli detergentem (przesadziłam...?). Dla sprawdzenia tego, czy moje zmysły już nie szaleją, sprawdziłam szczegółowo INCI, co dla mnie jest wycieczką w dalekie, nieznane kraje, bo chemiczka ze mnie żadna, ale uczę się i coraz więcej o tym czytam;). Niektóre Wasze posty mi w tym pomagają:) Ale wracając do rzeczy, faktycznie znalazłam nazwę składnika: sodium coceth sulfate. Jest to delikatny składnik i nie groźny. Stosuje się go, aby kosmetyk trochę się pienił. Tylko po co płyn micelarny ma się pienić? Może jest to efekt uboczny składnika, który odpowiedzialny jest też za skuteczne czyszczenie. To rozumiem.

Konsystencja: przezroczysty płyn.

Rozprowadzanie: płyn rzeczywiście się trochę pieni! Pierwszy raz się z czymś takim spotykam i przyznam trochę mnie to drażni.

Wchłanianie: przez to, że płyn się trochę pieni, to trudniej się wchłania, a nawet tworzy taką "lekko klejącą się" maskę na twarzy. No i nad tym nie mogę przejść obojętnie.


Wydajność: bardzo duża.

Działanie: mimo takich zewnętrznych przeszkód, płyn wykonuje to, z czym niejeden dużo droży i ze wspaniałymi składnikami sobie nie radzi. Po raz pierwszy trafiłam na płyn micelarny, który zmywa mi dokładnie makijaż z oczu *nawet wodoodporny), jednocześnie ich nie podrażniając! Bardzo duży plus.

Ogólna ocena: mam dylemat, z jednej strony niepodchodzący mi zupełnie zapach, ale z drugiej strony skuteczność działania. Lubię mieć jednak komfort używania, zapach i oraz rozprowadzanie i wchłanianie ma dla mnie znaczenie. Stąd moja ocena.

Punkty: 4/6


Czy spotkałyście się z tym, aby płyn micelarny się pienił?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...