16 grudnia 2012

Soraya Maseczki 10 minut na... Ekspresowy lifting,

...czyli kremowa maseczka do każdego typu cery.

Maseczka choć raz w raz w tygodniu, pamiętacie? Mnie to już weszło w krew:) Mając jeszcze spory zapas maseczek, próbuję sobie różnych. Oto jedna z nich:


Od producenta: Jeśli masz ważne spotkanie lub wielkie przyjęcie, chcesz olśniewać swoim wyglądem, pragniesz by Twoja skóra była ładnie napięta, jędrna i gładka, a makijaż doskonale się na niej utrzymywał, potrzebujesz właśnie tej ekspresowej maseczki.
Składniki: Proteiny pszenicy wygładzają mikrorzeźbę naskórka oraz zapewniają natychmiastowy efekt liftingu. Koncentrat protein i aminokwasów z soi poprawia organizację włókien kolagenu i elastyny, dzięki czemu skóra stanie się jędrniejsza, jeśli zdecydujesz się stosować maseczkę regularnie.

Stosowanie: pozostaw do wchłonięcia, nadmiar maseczki usuń wacikiem.
Pojemność: 2x5 ml

Cena: 2,49 zł
Składniki INCI:



MOJA OCENA

Opakowanie: przygotowane jest na dwa oddzielne użycia.



Aplikacja: typowa jak z saszetki.

Zapach: raczej bezzapachowa.

Konsystencja: kremowa. 



Rozprowadzanie: bardzo łatwa i przyjemna.

Wydajność:
zawartość jednej części jest wystarczająca na solidne pokrycie całej twarzy, szyi i dekoltu.

Działanie: maseczka już po kilku minutach zostaje wchłonięta przez skórę, która pozostaje dobrze nawilżona. Niestety nadmiar maseczki powoduje, że na skórze pozostaje tłusty film. Nie sposób zetrzeć nadmiar wacikiem, bo po prostu się do niego przykleja. Rozsmarowanie maseczki na twarzy, po tych 10 minutach, jak dla mnie było niemożliwe. Maseczka się nieestetycznie rolowała na twarzy przybierając niezbyt apetyczny żółty kolor. Nie zauważyłam też jakiegoś widocznego działania liftingującego. Ot, maseczka odżywcza i jako taka może się sprawdzać, pod warunkiem, że ktoś lubi maseczki, których się nie zmywa. Teraz już wiem, że to nie są maseczki dla mnie. Męczy mnie to


Ogólna ocena: jest to kolejna maseczka bez zmywania i już mogę napisać z pełną świadomością, że nie lubię stosować tych maseczek. Zdecydowanie bardziej służą mi te, które mogę zmyć z twarzy ciepłą wodą. Czuję się wtedy odświeżona. Pomijając moje subiektywne predyspozycje, maseczka nie sprawdziła się jako liftingująca, więc ocena nie będzie za wysoka. Trochę jestem zawiedziona, bo do tej pory wszystkie maseczki Soraya 10 min... oceniałam bardzo wysoko.

Punkty: 4-/6




Chciałabym przypomnieć, że dziś upływa termin przedstawienia recenzji żelu Hegron, który otrzymałyście w ramach ROZDANIA 4. Do tej pory link do recenzji przesłała mi tylko Pogodowa...

43 komentarze:

  1. Ja z tej serii miałam maseczkę oczyszczającą - bardzo ją sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jej używam i jestem bardzo zadowolona.

      Usuń
  2. Dobrze, że nie potrzebuje liftingu :D
    Tych maseczek z Sorayi jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam te bez zmywania:) przynajmniej na mnie działają, bo te "zwykłe" nie dają widocznych efektów:) widac każda skóra jest inna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam jej :) maseczkowe 10 minut co kilka dni również weszło mi w krew :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem fanką tej marki.
    Nie mam zaufania do ich kosmetyków.
    W przeszłości na kilku z nich się zawiodłam, więc obecny asortyment w ogóle mnie nie kusi.

    Mój wpis nt żelu Hegron jest w trakcie pisania.
    Pojawi się późnym wieczorem.
    Maila z linkiem prześlę, tak jak ustalałyśmy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze okazji testować i dzięki Tobie raczej mieć nie będę :) Nienawidzę jak mi coś z maseczki na buzi pozostaje.
    Swoją drogą, ukazała się już u mnie recenzja żelu Hegron ;) Jeszcze raz wielkie dzięki za możliwość przetestowania.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie zawsze maseczka 1-2 razy w tyg:) Ale nie lubię tych sklepowych, rzadko kupuję, bo raczej preferuję te w proszku do rozrabiania samemu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę wypróbować coś z tej serii :)
    Nigdy nie używałam takich maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też wolę maseczki do zmywania. Po takich co mają się wchłonąć mam uczucie, że moja buźka jest brudna :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, też tak mam:) Mam wrażenie, jakby mi się wszystko do buzi kleiło, no i to rolowanie...

      Usuń
  10. mi tez maseczkowanie weszło w nawyk :-) mam ochotę na te 10 minutowe maseczki, ale najpierw muszę uszczuplić swoje zapasy

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zmywam wszystkie maseczki, nawet te bez zmywania.
    Do firmy Soraya już się chyba nie przekonam.

    Malinko, wybacz mi proszę, umknęła mi gdzieś informacja, że recenzja żelu Hergon ma być do dzisiaj.
    Biorę się więc za jej pisanie, i do północka powinnaś link otrzymać.
    Forgive me, please...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam do słów Ani :D ja tez wszystkie zmywam wodą :D nie lubię, jak mi coś zostaje na twarzy, jakiś film alboco :P

      Usuń
    2. tylko ona specjalnie nie chciała się zmyć;(

      Usuń
  12. Ja szczerze mówiąc też wolę zwykłe lakiery, nie perłowe, jednak to złotko mnie jakoś urzekło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. tylko ja ?? ;/ to słabo się dziewczyny popisałyście ;(( :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raz dwa pisać bo wam załatwie taką pogode ze ho ho ;pp

      Usuń
    2. a pogoda właśnie się psuje...;(

      Usuń
    3. no niestety nie zachwycam :((

      Usuń
  14. kurde, nie mialam tej, a wyglada nawet ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam tej maseczki. Na razie mam inne do zużycia.

    OdpowiedzUsuń
  16. no właśnie ja też nie jestem fanką maseczek , które mają się wchłonąć ;0

    OdpowiedzUsuń
  17. Również wolę te maseczki, które się zmywa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. też wole zmyć, a przed wyjściem to już w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  19. a co do maseczki to mówisz ze fajna? bo cena niewielka a wypróbować można :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zmywam maseczki, bo później mam wrażenie nie umytej twarzy i zaraz wszystko zaczyna mnie swędzić-muszę każda zmyć bez wyjątku.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja miałam nawilżającą i lubię ją bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja ostatnio kupiłam tą maseczkę, ale w wersji oczyszczającej i jeszcze jej nie wypróbowałam. Też wolę maski do spłukiwania wodą, nie obciążają mi tak cery :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam z tej firmy, jakoś mnie nie zachęca. Zdecydowanie wolę Bielendę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. maseczka wyglada calkiem zachecajaco... hmm ale ja jednak mam juz swoje wybrane;)

    OdpowiedzUsuń
  25. fajnie, że jest podział na dwie części, bo mi zawsze zasycha i na drugi raz już nie bardzo się nadaje.
    Dzisiaj będzie recenzja żelu ode mnie. spodziewaj się meila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym prosić o zmianę nicka na Paczajka w liście klubowiczek?
      Obiecuję, że to była moja pierwsza i ostatnia zmiana.

      Usuń
    2. Zapomniałam dodac , że wczesniejszy nick to Ka Pe :P

      Usuń
  26. Ciekawa, ciekawa, ja jednak wolę zmywalne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. zdecydowanię wolę zmywalne ;) ew. peel off ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. też nie lubię niezmywalnych maseczek

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za dodanie komentarza, każdy mnie bardzo cieszy i jest dla mnie inspiracją do dalszego działania:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...