Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LE’MAADR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LE’MAADR. Pokaż wszystkie posty

08 stycznia 2014

LE’MAADR Skuteczna odbudowa skóry zimową porą,

czyli płyn micelarny i peeling z kwasem glikolowym.

Jestem, jestem:) Sama nie wiem w co ręce włożyć, a raczej jaki kosmetyk najpierw opisać... Sporo kosmetyków w czasie blogowego niebytu udało mi się poużywać w domowym zaciszu.

Rozpocznę recenzji od kosmetyków, które stosuję stosunkowo najdłużej. Poniższą recenzją zainicjuję mój nowy sposób ocenia kosmetyku, ze skali 6-cio stopniowej na ocenę zawartą w określeniu: polecam, lub nie polecam. Oczywiście jeśli pojawią się kosmetyki, które nie będę mogła tak jednoznacznie ocenić, podam ocenę pośrednią. Myślę, że tą zmianą będę mogła lepiej się wyrazić.

LE'MAADR A H2O 24 Łagodząca woda micelarna 
Specjalistyczna woda micelarna dla skóry wrażliwej do demakijażu twarzy i oczu, zawierająca substancje nawilżające i łagodzące, m.in.: alantoinę, d-panthenol, aloes. Aktywne składniki nawilżają i trwale poprawiają witalność skóry. Łagodzi podrażnienia, zmniejsza uczucie zaczerwienienia i uczucie dyskomfortu. Skóra jest odpowiednio nawilżona, staje się gładka i elastyczna. Do zastosowaniu również po peelingu, depilacji i zabiegach kosmetycznych. Przebadana dermatologicznie, nie zawiera parabenów.

Sposób użycia: Oczyścić skórę twarzy przy pomocy płatka bawełnianego. Można stosować po zabiegach kosmetycznych i odświeżać twarz w ciągu dnia, w razie potrzeby. Le'Maadr A H2O 24 Łagodząca woda micelarna nie wymaga dodatkowo użycia wody, mleczka, toniku.
Składniki: 


Pojemność: 500 ml
Cena: 29 zł

Moja opinia
Opakowanie: duża butla zamykana na "klik" z odpowiedniej wielkości otworem.
Zapach: bez zapachu, co mi bardzo odpowiada.
Działanie:
demakijaż oczu: nie potrafię zmywać makijażu z oczu płynem micelarnym, więc i ten płyn do takiego zastosowania mnie nie satysfakcjonuje. Mam wrażenie, że im bardziej wycieram wacikiem oko, tym bardziej tusz i kredka się rozmazują.
demakijaż twarzy: tutaj jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. W porównaniu z innymi płynami, które stosowałam, mam wrażenie, że niezwykle skutecznie zmywa podkład do ostatniej kropli. Po czym to widzę? Po intensywności koloru na wacikach. Co jest jeszcze ważne oprócz skuteczności demakijażu? Płyn micelarny LE’MAADR jest niezwykle delikatny dla skóry, nie powoduje podrażnień, a nawet jeśli już jakieś są, to delikatnie je łagodzi.
Wydajność: bardzo duża!

Polecam - szczególnie wrażliwcom!





LE’MAADR Glikolowy 12% peeling  

Specjalistyczny preparat z 12% kwasem glikolowym zapobiegający i likwidujący objawy starzenia się skóry. Ponadto:
- redukuje powierzchniowe i głębokie zmarszczki,
- łagodzi objawy trądzika zaskórnikowego,
- zmniejsza przebarwienia,
- obkurcza pory skórne przy cerze tłustej,
- zwiększa napięcie tkankowe i nawilżenie skóry,
- stymuluje mikrokrążenie skórne,
- zmniejsza blizny potrądzikowe,
- zmniejsza suchość skóry w przebiegu zmian chorobowych np. przy rybiej łusce,
- dzięki zawartości l-argininy przyśpiesza proces gojenia skóry, wzmacnia barierę obronną skóry (działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe),
- uzupełnienie kuracji fotoodmładzającej,
- rozjaśnia plamy soczewicowate.

Składniki:

Pojemność: 40 ml
Cena: 30 zł

Moja opinia

Opakowanie: tubka, zabezpieczona przed przypadkowym otwarciem folią.
Zapach: zdecydowanie nieprzyjemny, przypomina mi stary ser. Jednak, jak zawsze, to kwestia przyzwyczajenia. Po jakimś czasie, ten nieprzyjemny zapach, czułam jedynie po rozsmarowaniu. Na twarzy jakoś znikał...


Konsystencja: lekka forma emulsji, która bardzo dobrze się rozprowadza po skórze. Tworzy przezroczystą, lepką osłonę twarzy.


Działanie: należy stosować się do zaleceń na opakowaniu. Kurację rozpoczęłam od nakładania peelingu na 5 minut i, jak przewidział producent, odczuwałam lekkie pieczenie, mrowienie. Później stopniowo ten czas wydłużałam, do 15 minut, a czasami i dłużej. Uczucie pieczenia po pewnym czasie samoistnie ustąpiło.
Efekty: każdy oczekuje czego innego po zastosowaniu kwasu, a czego ja się spodziewałam po zastosowaniu peelingu? Przede wszystkim:
- likwidowania objawów starzenia skóry,
- zmniejszenia przebarwień,
- zwiększenia napięcia tkankowego i nawilżenia skóry.
Skóra stała jest bardziej elastyczna i rzeczywiście koloryt skóry ładnie się wyrównał. Świeże plamki, po niechcianych niespodziankach na twarzy, znacznie się rozjaśniły. Na wiosnę powtórzę kurację, bo peeling jest niezwykle wydajny.


Polecam w zakresie powyższych efektów, innych nie jestem w stanie potwierdzić. Trzeba pamiętać, że stosowanie peelingu wymaga systematyczności inaczej kuracja przyniesie niewielki efekt.


Jednym słowem, warto się pochylić nad tymi kosmetykami.

Czy miałyście już okazję je stosować?
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...